Pierwsze koty za płoty

Kolego Fizjoterapeuto,

Zastanawiając się nad naszą rolą w społeczeństwie, jestem przekonany, że zadań do zrobienia mamy mnóstwo. Jesteśmy coraz bardziej popularni i coraz więcej osób chce korzystać z naszej wiedzy. Kończymy studia, uzyskujemy prawo wykonywania zawodu fizjoterapeuty, kończymy liczne kursy i szkolenia. Nasza wiedza i umiejętności coraz bardziej odpowiadają na zapotrzebowanie rynku zdrowia, sportu i profilaktyki. Pracując w gabinecie jesteśmy wyposażeni w stół do terapii i różne urządzenia, których nowoczesność i unikalność stanowi świetny element budowania zdrowego społeczeństwa. Jednak obserwując wszystkie nasze mocne strony, widzę też tą słabszą. Dobrą i skuteczną sprzedaż naszych usług. Fizjoterapia coraz bardziej odnajduje się w sferze prywatnej. Oczywiście jesteśmy obecni i na pewno będziemy pracować w szpitalach i różnorodnych placówkach państwowych, jednak nasze aspiracje do pracy na własny rachunek staja się coraz większe.

Prowadzenie działalności prywatnej to wbrew pozorom wcale nie łatwe zadanie. Pamiętać musimy, że do pracy z Pacjentem nas przygotowano, do samodzielnego „gospodarzenia” firmą to już raczej słabiej. Samo uruchomienie działalności gospodarczej PKD 8690.A to nie koniec biurokracji. Trzeba sprostać warunkom sanitarnym, ubezpieczyć się, pozyskać pacjentów, obsłużyć, rozliczyć, zarządzać czasem i pieniądzem w sposób taki, aby przynosił korzyść nam, naszym rodzinom i bliskim. Do tego wszystkiego należy pamiętać, że nasz Pacjent, a właściwie Klient to największe nasze dobro. O Klienta trzeba dbać. To banalne hasło jest niezwykle ważne, kiedy chcemy osiągnąć sukces. Prawidłowo działająca firma opiera się na sprawnie działających algorytmach, lub jak kto woli, zasadach. Moment w którym dzwoni do nas Pacjent ze swoim problemem to ważna chwila. Już wtedy następuje gęsta sieć wymiany informacji. Pacjent słucha naszego doświadczonego i uporządkowanego głosu, my chcemy sprawnie zinterpretować jego problem i ocenić nasze szanse na jego rozwiązanie. Wpisanie do grafika podstawowych danych pacjenta wraz z krótką notką o problemie to dobry prognostyk na pierwszą wizytę. Warto, aby przed wizytą pacjentowi przypomnieć SMSem lub mailem o terminie wizyty. Jednym się przypomni, drudzy stwierdzą o nie…, nie dam rady, muszę dać znać inni po porostu zauważą i tyle. Na pewno ten mechanizm jest głównym narzędziem do walki z okienkami, kiedy mogąc czynić dobro, czekamy w pustym gabinecie na kogoś kto nie przyszedł, bo zapomniał lub coś tam…

Uzbrojony w proste informacje na etapie rejestracji, witając Pacjenta w progu naszego gabinetu już możemy „błysnąć” znajomością imienia oraz, co bardzo cenią nasi Pacjenci, ogólną informacją o problemie. „Dzień dobry Pani Mario, czy coś się zmieniło z natężeniem dolegliwości w kręgosłupie?”. Niby nic, a Pacjent czuje, że pierwsze, czasami trudne dla niego lody, zostają przełamane. Dalej to już etap, z którym bardziej sobie radzimy. Skrojony do naszych potrzeb ekran konsultacji lub wizyty fizjoterapeutycznej prowadzi nas przez meandry diagnostyki i wnioskowania oraz pozwala nam zasilać się informacjami o przebiegu stanu pacjenta i leczenia. Zapisujemy i pamiętamy znacznie więcej. Ile razy Pacjent u nas był, czy regularnie nas odwiedza, czy zdarzają mu się niewytłumaczalne nieobecności, od kiedy z nim współpracujemy. Wśród tych informacji zachowujemy sobie dane o zmienności samopoczucia. Autorsko wprowadzona skala od -2 poprzez -1, 0 , 1 do +2 pozwala nam na początku wizyty zaznaczyć sobie odpowiedź na pytanie: jak się Pani/Pan czuje po ostatniej terapii. Bez zmian, stawiamy 0, gorzej, lub dużo gorzej, to odpowiednio -1, -2, lepiej i dużo lepiej, to tym razem 1 i 2, tyle że z plusem. Tworzy nam się ciąg zmian, widoczny również na wykresie, pozwalający określić, czy idziemy z terapią do przodu, czy raczej nie odnajdujemy skutecznego pomysłu, lub, co zazwyczaj jest bardzo ważne w leczeniu, czy nastąpił jakiś pozytywny lub negatywny przełom, pozwalający na określenie charakteru zmian leczenia. Tylko czekać, aż Pacjent poprosi nas o wypis z przebiegu terapii, będzie chciał pozyskać środki zewnętrzne, będzie chciał uzupełnić swoją biblioteczkę dokumentacji z leczenia, a może nas poleci znajomym. Jeśli mamy wszystkie dokumenty w AsPhys, to jest tylko moment. Eksport do PDF, wydruk, pieczątka, podpis i gotowe. Mówiąc krótko, dużo wiesz nie tylko na temat tego co dzieje się w trakcie bieżącej wizyty, ale znacznie więcej. Zbierając dane o grupach pacjentów zasilasz swoją wiedzę o tym, jak jesteś skuteczny oraz, nie wstydźmy się tego – nad czym musisz popracować. Może studia podyplomowe, może kurs, może szkolenie.

My, jako AsPhys szukamy różnych dedykowanych sposobów pracy z pacjentem. Stąd w naszych kafelkach narzędziowych w zakładce konsultacje pojawiają się i będą pojawiać się gotowe skale i kwestionariusze ankiety, których poszukujemy w toku współpracy z różnymi Ośrodkami. Przygotowane w sposób wersjonowany pozwalają zbierać dane w czasie zarówno na temat konkretnego pacjenta, jak również grupy pacjentów, ale to już krok do następnego naszego „poczytania”.

Krótko mówiąc, pobierz, popracuj, oceń. Czekamy na współpracę z Tobą.

materiał opracował dla Ciebie konsultant Zespołu Asphys

Archiwum